Tereny pokopalniane świetnie nadają się do rekultywacji

Wszędzie tam, gdzie kiedyś istniały wielkie kopalnie, pojawiły się ogromne problemy z zagospodarowaniem terenów, które kopalnie zajmowały. Mowa oczywiście o tych wszystkich kopalniach odkrywkowych, efektem działań których są w wielu miejsca ogromne dziury. Wiele takich kopalń jest już dzisiaj nieczynnych, ale ogromne wyrwy w ziemi straszą regularnie okolicznych mieszkańców. To co w tym wszystkim najgorsze to, że tereny naprawdę obrzydliwie wyglądają, oczywiście, kiedy są zaraz po ich eksploatacji. Jeśli ktoś mieszka w pobliżu którejś z dużych kopalni to na pewno może na własne oczy zobaczyć, że cały ten widok potrafi naprawdę zrujnować krajobraz, jakim dana miejscowość się cieszyła. Ale te ogromne pokopalniane wyrwy w ziemi to też doskonałe miejsce na to, żeby stworzyć na tej podstawie coś naprawdę atrakcyjnego turystycznie. Rewitalizacja i rekultywacja terenów poprzemysłowych i właśnie pokopalnianych to dzisiaj bardzo trudne zadanie, jakie stoi przed miejskimi czy gminnymi urbanistami czy projektantami. Jeśli komuś brakuje pomysłu na zagospodarowanie tego typu terenów koniecznie powinien podpatrzeć jak to robi kopalnia w Bełchatowie.
No na pierwsze pytanie o to, co można zrobić na miejscu takiej dziury w ziemi, nasuwa się kilka bardziej lub mniej mądrych odpowiedzi.. można te wyrwy zalać wodą albo ewentualnie zasypać ziemią. O ile to drugie rozwiązanie jest bardzo kosztowne i logistycznie niewiarygodnie trudne o tyle to drugie rozwiązanie też nie należy do najłatwiejszych, ale co by nie powiedzieć, na pewno należy do atrakcyjniejszych. Kiedy po kopalni odkrywkowej zostaje tylko i wyłącznie dziura można zrobić na tym terenie piękne jezioro bądź zbiornik retencyjny. Zrobienie jeziora to chyba najlepsza z możliwych idei. A do tego piaszczysta plaża i lokale gastronomiczne i oto mamy przepis na prawdziwy sukces. I osiągnięciem takiego właśnie sukcesu może się pochwalić kilka zarządców terenów po starych kopalniach.
Kopalnie odkrywkowe to nie tylko domena górnictwa wydobywającego węgiel. Jest to również wielki problem dla miejscowości i gmin, w których buduje się drogi i autostrady. Firmy budowlane, które chcą budować jak najniższym kosztem organizują sobie w miejscu budowy drogi kopalnie, w których wydobywają kruszywo niezbędne do budowy. Tym kruszywem jest rzecz jasna piasek. Jeśli ktoś ma okazję mieszkać w miejscu, gdzie buduje się drogi i autostrady doskonale wie, jak wyglądają takie kopalnie piasku w tych miejscach. Są to również ogromne dziury wykopane w ziemi, oczywiście na bardzo duże głębokości, bo tylko na takich głębokościach można znaleźć czysty piach. Problem pojawia się wtedy, kiedy budowa drogi się kończy. Dziury w ziemi zostają zazwyczaj problemem okolicznych mieszkańców oraz gmin, na których terenie kopalnie powstały. Zasypanie takich dziur ziemią to ogromne koszty, których gminy nie są w stanie wygospodarować. Zatem być może na takich terenach właśnie powinno się pomyśleć o ich rewitalizacji.
Niestety, ale nie wszystkie polskie gminy, w których powstały kopalnie mają pieniądze na ich rekultywacje. Nie we wszystkich miastach dokładają się do tego kopalnie czy firmy, które wyrwę w ziemi pod kopalnię stworzyły. Dlatego takie regiony jak okolice Bełchatowa to w Polsce ciągle wyjątki. Może, gdyby znaleźli się prywatni inwestorzy, którzy za swoje pieniądze rekultywowali by poprzemysłowe regiony byłoby więcej pięknych zbiorników wodnych, sztucznych jezior czy nawet ładnie wyglądających zbiorników retencyjnych. Może warto byłoby się tym tematem zainteresować, ale gminy, które mają taki problem też nie bardzo wiedzą, co z nim zrobić. Prawdę mówiąc to też problem leży po stronie inwestorów budujących drogi i przy okazji korzystających ze złóż piasku. To z nimi powinny być zapisy w umowach, że takie tereny po kopalniach piasku należy potem zagospodarować albo przynajmniej zniwelować ubytki powstałe w wyniku pracy kopalni.


Napisz komentarz