Problemy górnictwa na Śląsku

industry-970817_1280„Czarne złoto” – jak zwykło się mawiać o węglu brunatnym wydobywanym na Śląsku – to Nasze narodowe bogactwo, z którego jesteśmy znani i słyniemy na całym świecie. Niestety, nie wiadomo jak to możliwe, ale po woli górnicza branża chyli się ku upadkowi. Mimo wielu starań rządów, mimo restrukturyzacji kopalń, mimo bankowych kredytów i wsparcia, na Śląsku z kopalniami nie dzieje się dobrze, żeby nie powiedzieć, że dzieje się bardzo źle. Problemy w górnictwie i w kopalniach oraz w zarządzających tymi kopalniami różnego rodzaju spółkach wynikają z zaniedbań, które od wielu lat jedynie się pogłębiały. Nic nie dzieje się bez przyczyny i na Śląsku też kopalnie same nie popadły w swój wielki kryzys. Ale bezmyślne wydawanie pieniędzy i ogromne zarobki prezesów i dyrektorów a także wiele lat bez właściwego nadzoru musiały zrobić swoje.
Dzisiaj kopalnie są po prostu nieopłacalne w utrzymaniu. Pomijając nawet fakt, że górnicy zarabiają ciągle lepiej od wielu innych zawodów, koszty wydobycia węgla mamy chyba jedne z najwyższych na świecie. Tym czasem, nie widać z tego wydobycia zysków, a czasami nawet bardziej opłaci się sprowadzić węgiel z innych krajów niż wydobywać go w Polsce czy odkupywać go od polskich kopalń.
Niestety, ale wiele lat złego zarządzania kopalniami musiało dzisiaj przynieść efekty takie a nie inne. Górnicy wiedzą doskonale, że po odejściu z kopalni trudno będzie im się odnaleźć w normalnym świecie. Zwłaszcza Ci, którzy od lat robią na powszechnie szanowanym dole. Górnicy dołowi w kopalniach to ludzie od najcięższej i najniebezpieczniejszej pracy. I teraz niestety, ale kosztem ich przyszłości wygasza się wydobycie w wielu śląskich kopalniach i to ta grupa społeczna będzie cierpieć najbardziej.
Trudno właściwie powiedzieć, jak to się stało, że coś co jest Naszym narodowym dobrem w zasadzie stało się Naszą piętą Achillesa albo raczej kulą u nogi. Jest to naprawę ogromna porażka Polski, jako kraju, fakt, że nie potrafimy poradzić sobie z tak wielkim problemem jak problem kopalń na Śląsku. Ilu górników chciałoby jeszcze pracować „na dole”, ilu jeszcze mogłoby spokojnie przez kilka albo kilkanaście lat fedrować. Ale niestety, pojawiają się propozycje wcześniejszych emerytur czy całkiem sporych odpraw za odejście z górnictwa. I chociaż chwilowo taka zamykana czy wygaszana kopalnia nawet nie szkodzi to jednak w dłuższej perspektywie wielu ludzi traci sens swojego życia. Bo dla górnika, który całe życie spędził pod ziemią praca ta staje się niewątpliwie czymś więcej, aniżeli tylko pracą. Staje się właśnie sensem życia i życiową pasją.
Problemem górnictwa na kolejne kilka lat będzie też polityka ekologiczna Naszego kraju i konieczność dostosowania jej do unijnych norm. To kolejna porażka Naszego kraju w walce o polskie czy raczej śląskie kopalnie. Jeśli nie będziemy mogli palić w piecach węglem to ten węgiel nie będzie Nam zaraz do niczego potrzebny. Można zrobić wszystko co tylko się chce, ale jak to jest, że nie potrafimy uratować Naszego wspólnego narodowego dobra to właściwie trudno powiedzieć. Trudno się nawet domyślać, w czyim interesie jest to, żeby na Śląsku kopalnie zniknęły, bo przecież każdemu powinno być na rękę to, żeby jak najdłużej ich utrzymać.


Napisz komentarz