GMO – bać się czy nie?

Genetycznie modyfikowana żywność przez jednych uważana jest za przekleństwo współczesnej cywilizacji a przez innych jako szansa dla głodującego świata. Pod tajemniczą nazwą GMO kryje się genetycznie modyfikowana żywność. Dzięki zaawansowanej inżynierii, w laboratoriach modyfikuje się organizmy aby „ ulepszyć” ich budowę Przemysł spożywczy oczekuje, ze po modyfikacjach widoczny będzie wyraźny wzrost plonów, zwiększy się odporność na szkodniki i na wciąż postępujące zanieczyszczenie środowiska a nawet, że za pomocą mutacji stworzone zostaną prawdziwe superrośliny. Już dzisiaj w marketach możemy zobaczyć pomidory o idealnie kulistych kształtach czy jabłka jak z obrazka. Krytycy i przeciwnicy sztucznej modyfikacji obawiają się, że spowodować to może u ludzi wiele alergii i innych chorób o których teraz nie mamy pojęcia. Podczas kopiowania poszczególnych genów wytworzone zostaje nowe białko, które nigdy wcześniej nie występowało u danego organizmu. Dlatego też nie wiadomo czy będzie ono przyswajalne przez organizm. W Polsce występuje zakaz upraw GMO. Jednak ciągle sprowadzane są miliony ton genetycznie modyfikowanej soi, która dodawana jest do paszy dla zwierząt. W zasadzie kupując mięso pochodzące ze zwierząt karmionych taką pasza powinno to być dokładnie opisane i wyszczególnione na opakowaniu. W praktyce jest tak, że rzadko możemy się o tym dowiedzieć, ponieważ nie widzimy opakowania a nie zawsze sprzedawca uczciwie odpowie nam na pytanie czym zwierzę było karmione bo sam takich informacji nie posiada. Największe uprawy modyfikowanych genetycznie roślin znajdują się w Stanach Zjednoczonych. Słyszymy też, że od lat Amerykanie jedzą modyfikowaną żywność i nie stwierdza się żadnego negatywnego wpływu na ich zdrowie. Prawda jest jednak taka, że nie ma tam obowiązku specjalnego oznaczania takiej żywności więc ciężko też jednoznacznie odpowiedzieć o jej szkodliwości dla zdrowia. Co jakiś czas pojawiające się szczątkowe wyniki badań donoszą, że taka sztucznie przetwarzana żywność ma jednak mniejsze wartości odżywcze. Niebezpieczne jest już samo rozprzestrzenianie się pyłków genetycznie przekształconych roślin. Nigdy nie wiadomo czy w wyniku przeniesienia genów z jednej rośliny na drugą nie powstaną jakieś nowe białka czy alergeny. Jeśli chcemy mieć pewność, że żywność którą kupujemy jest wolna od GMO powinniśmy w miarę możliwości zaopatrywać się w mięso i mleko u zaufanych producentów. Zaopatrzone jest ono odpowiednimi certyfikatami. Brakuje jeszcze dokładnych badań, które potwierdziłyby albo wykluczyły szkodliwość takich mutacji. Na pewno dla naszego zdrowia lepiej będzie jeśli zrezygnujemy z takich produktów. Jaki wpływ na środowisko mają takie ingerencje w naturę z pewnością pokarze czas. Nasuwa się tutaj porównanie do e-papierosów. Również ich producenci zapewniali, że są super bezpieczne dla zdrowia, nie szkodzą a nawet można było odnieść wrażenie, że pomagają. Lata badań wykazały jednak, że to nie do końca prawda. Jak w każdej dziedzinie i przy GMO musimy wykazać się zdrowym rozsądkiem.


Napisz komentarz